Remisy w sezonie 2014/2015

przez | 6 lipca 2015

Remisy w ligach w sezonie 2014/2015

Piłkarski sezon 2015/2016 zbliża się wielkimi krokami. Pierwsze ligi rozpoczną go już za kilka dni, o czym możesz się przekonać na stronie z datami rozpoczęcia sezonów w poszczególnych ligach. W związku z tym postanowiłem podsumować zakończony już sezon 2014/2015 pod kątem remisów. W tym wpisie znajdziesz najbardziej remisowe ligi w tym sezonie.

10 najbardziej remisowych lig piłkarskich w sezonie 2014/2015

W poniższej tabeli znajdziesz zestawienie 10 lig z największym procentem remisów w sezonie 2014/2015, stworzone w oparciu o statystyki remisów dostępne w serwisie eProgresja.pl. Sam odsetek remisów to jednak nie wszystko. Dlatego dodałem kilka innych danych, które zaraz omówię. Wyniki przedstawiają się następująco:

 

Liga Procent remisów Średni  kurs na remis Mediana NSBR AL
Maroko GNF 1  36.25%  2.89  6.0  2.08
Dania I liga  35.86%  3.44  7.0  2.03
Indie Super League  35.71%  3.23  5.0  1.55
Iran Pro League  34.58%  3.10  8.0  2.58
Włochy Serie B  34.20%  3.09  7.5  2.43
Honduras LNP  33.33%  3.22  6.5  2.02
Francja Ligue 2  32.89%  3.13  9.0  2.88
Włochy Lega Pro Gr.B  31.84%  3.21  9.0  2.80
Indie I-Liga  31.82%  3.30  7.0  2.12
Niemcy 2. Bundesliga  31.70%  3.41  7.5  2.20

 

Dla atrakcyjności ligi pod kątem progresji na remisy ważne są również kursy bukmacherów oraz długość serii bez remisu. Dlatego w tabeli znajdziesz również:

  • Średni kurs bukmacherów na remis w danej lidze na podstawie danych z serwisu WybierzKurs.pl. Oczywiście im wyższy kurs, tym lepiej. Dzięki temu stawki na kolejne poziomy progresji są niższe w przypadku gry na stały zysk.
  • Mediana najdłuższej serii bez remisu (NSBR).  Mediana jest w tym przypadku lepszą miarą niż średnia z uwaga na odporność na skrajne wyniki, czyli bardzo długą serię jednej drużyny. Więcej o medianie dowiesz się w serwisie naukowiec.org.
  • AL – atrakcyjność ligi. To opracowany przeze mnie wskaźnik atrakcyjności ligi liczony według wzoru: mediana NSBR / średni kurs na remis. Im niższa wartość tego wskaźnika, tym bardziej atrakcyjna liga pod kątem progresji na remisy.

Pod względem ilości remisów zdecydowanie zwyciężyła liga marokańska, w której aż 36.25% meczów zakończyło się remisem. Co ciekawe, podobnie było w sezonach 2013/2014 oraz 2012/2013. Zapewne z tego względu, bukmacherzy oferowali najniższe kursy na remis w tej lidze spośród czołowej dziesiątki.

Najwyższe kursy w ofercie bukmacherów można było znaleźć na mecze duńskiej I ligi. Może to się nieco zaskakujące, ale wystarczy sprawdzić procent remisów w sezonie 2013/2014, aby dowiedzieć się, dlaczego tak było. Otóż w tamtym sezonie duńska I liga zanotowała tylko 18.69% remisów, co dało jej dopiero 96 miejsce w naszym rankingu (piąte od końca). Bukmacherzy, opierając się na danych z poprzedniego sezonu, niedoszacowali ewidentnie prawdopodobieństwa remisów w tej lidze.

Wniosek według mnie jest taki, że nie należy przywiązywać zbyt wysokiej wagi do poprzednich sezonów.  Jak pokazuje przykład ligi duńskiej, sytuacja może diametralnie się zmienić z sezonu na sezon. Dlatego najważniejszy zawsze powinien być sezon bieżący.

W zestawieniu jest tylko 5 lig europejskich, a także 3 azjatyckie, 1 afrykańska i 1 z Ameryki Północnej. Widać więc wyraźnie, że w poszukiwaniu najlepszych drużyn do progresji nie możesz ograniczać się tylko do lig europejskich, bo wiele remisów pada również w ligach z innych kontynentów.

Atrakcyjność lig do progresji na remisy

Jeśli chodzi o wskaźnik AL (atrakcyjności ligi), to jak możesz zauważyć, nie pokrywa się on wcale z procentem remisów. Najniższą wartość (czyli najlepszą) uzyskała indyjska Super League. Wzięło to się z bardzo krótkich serii bez remisu (mediana NSBR to zaledwie 5 meczów) i dosyć wysokich kursów na remis. Trzeba mieć jednak na uwadze niską liczbą meczów rozegranych w tej lidze – każda 8 drużyn zagrała tylko po 14 meczów.

W dalszej kolejności mamy honduraską LNP oraz wspomnianą wcześniej ligę duńską. W obu ligach serie bez remisów były zazwyczaj bardzo krótkie, a kursy dosyć dobre.  Zwróć uwagę na to,  że w rankingu według procenta remisów, liga z Hondurasu znalazła się dopiero na 6. pozycji.

Dopiero na 4. miejscu pod kątem atrakcyjności znalazła się liga marokańska. Wyniki to ze słabych kursów na remis oferowanych przez bukmacherów. Tylko dla tej ligi było one poniżej 3.00. Nie była to więc tak atrakcyjna liga do progresji, jak np. liga duńska czy honduraska.  Serie bez remisu w tych ligach były zbliżonej długości, jednak bukmacherzy zazwyczaj oferowali znacznie lepsze kursy.

Dopiero na ostatnim, 10. miejscu, znalazła się bardzo popularna wśród progresowiczów, druga liga francuska, czyli Ligue 2. Wynikło to z mediany NSBR, która wyniosła aż 9 ze względu na wiele długich serii bez remisu poszczególnych drużyn. Ponadto kursy na remis nie były niezbyt imponujące.  Oczywiście w sezonie 2014/2015 w tej lidze była kilka świetnych drużyn do progresji (np. Laval z NSBR równą zaledwie 4 mecze). Wiele drużyn osiągnęło jednak bardzo długie serie bez remisu – dla trzech drużyn było to aż 15 meczów.

Wnioski

Podsumowując sam procent remisów nie może być jedynym kryteriów w wyborze lig do progresji. Często ligi z nieco niższą ilością remisów są bardziej atrakcyjne ze względu na lepsze kursy oferowane przez bukmacherów.

Na pewno nie polecam Ci podejścia w stylu: „Znajdę ligę z najwyższą ilością remisów, wybiorę kilka drużyn i będę bogaty”.  Może ono skończyć się niezbyt przyjemnie, bo w każdej lidze są lepsze i gorsze drużyny do progresji na remisy.

Jeśli masz jakieś pytania lub uwagi co do tej analizy, to dodaj swój komentarz poniżej.

 

  • Krzysiek

    Witam
    Mam kilka pytań
    – Jaki Twoim zdaniem powinien być procent kapitału na pierwszy zakład jednej progresji na remis
    -czy automatycznie wznawiać progresję po wygranej na tą samą drużynę
    -czy wyszukiwać drużyny które dawno nie miały remisu (a statystycznie powinny) i na nie grać
    -kiedy kończyć progresje negatywnie

    • Paweł | eProgresja

      1. Na progresję trzeba patrzeć trochę inaczej. To jest seria zakładów, a nie tylko jeden zakład. Nie można tu więc stosować wprost metod typu kryterium Kelly’ego. Trzeba tak dobrać stawkę początkową, czy też stały zysk, aby móc spokojnie prowadzić progresje przez conajmniej kilka poziomów. Polecam przeprowadzenie symulacji np. za pomocą tego arkusza: http://www.eprogresja.pl/pliki/staly_zysk.xls

      2. To zależy od przyjętej przez Ciebie strategii. Można od razu rozpoczynać nową progresję, ale można też poczekać na przynajmniej jeden mecz bez remisu. Czekanie jest nieco bezpieczniejszym wariantem, ale wiąże się to z redukcją liczby zakończonych progresji.

      3. Dla każdej progresji musisz sobie ustalić poziom graniczny, czyli maksymalny poziom, do którego będziesz prowadzić swoje progresje. Najlepiej to zrobić jeszcze przed rozpoczęciem progresji. Jeśli progresja przekroczy poziom graniczny, to wtedy kończysz negatywnie progresję. Nie grasz już dalej, aby nie narażać się na większe straty.

  • Pawel Agnieszczak

    Witam

    Nie do końca zgadzam się z „nie należy przywiązywać zbyt wysokiej wagi do poprzednich sezonów.” Jednak wolę po raz kolejny zaufać Ligue 2 niż duńskiej. Wiem że francuska 2 w tamtym sezonie była mocno poniżej średniej ale np sezon 12/13 i 13/14 NSBR było 12 ostatni sezon był wyjątkiem złym tak jak ostatni sezon duńskiej był wyjątkiem dobrym. Jednak ja wolę zaufać kilkuletniemu trendowi. I jeszcze słowo o AL i kursach wiem że niski kurs podnosi koszt na np stały zysk ale czy nie lepiej grać na niższych kursach i zaliczyć 100-procentową skuteczność na danej lidze niż grać wyższe kursy i zaliczyć jakąś wtopę ?

    A może medialna z trzech ostatnich sezonów byłaby fajnym wskaźnikiem ?

    • Paweł | eProgresja

      Oczywiście poprzednie sezony są ważne. Chodziło mi po prostu o to, że największą wagę powinniśmy przywiązywać do aktualnego sezonu.

      Wcale nie twierdzę też, że lepiej jest grać na wyższe kursy. Zawsze do progresji preforowałem drużyny często remisujące, nawet kosztem niskich kursów. Jednak jeśli mamy ligi o podobnej długości serii bez remisów (np. Włochy Serie B i Honduras), ale różne wysokości kursów, to lepiej grać tam, gdzie są lepsze kursy.

      Wydaje mi się, że bukmacherzy zaniżają kursy na remis w Serie B czy Ligue 2, ze względu na popularność tych lig. W mniej popularnych ligach o pododbnej liczbie remisów można zazwyczaj znaleźć lepsze kursy.

      Na pewno wskaźnik AL w obecnej postaci nie jest jeszcze idealny. Pomysł z medianą z trzech sezonów jest ciekawy, jednak tutaj należałoby przyporządkować odpowiednią wagę do każdego z nich. Pomyślę jeszcze nad tym.